wesele

O weselu słów kilka

Nie wiem jak Wy, ale odwiedzając co jakiś czas wesela menu wydaje się nie być mocno zróżnicowane. Podstawowa zasada dobry podkład pod destylowane trunki…

Współczuję wszystkim, który czeka ten wydatek w najbliższej przyszłości. Setki złotych wydanych na każdą parę. Jedzenie, stroje, alkohol. To wszystko dla tej jednej nocy w życiu. Czego się nie robi dla naszej 2-giej połówki.

Jeżeli Was stać to jeszcze pół biedy, będzie to miły wieczór, który latami będziecie wspominać. Jeżeli jednak chcecie wydać ostatni grosz lub co gorsza zastawić się w banku to zastanówcie się dwa razy.

Po co ociekające stoły wędlinami i sałatami… tyle jedzenia ile zostanie podane na stół nie zje grupa dwukrotnie większa niż liczba zaproszonych gości.

Kuchnia wydając całe wesele pracuje długo wcześniej i większość rzeczy przygotowana czeka na ułożenie na stołach.
Nie wszystko jest super świeże, świeże albo względnie świeże.
Nie raz spotkałem się z obeschłym majonezem, żylastym kurczakiem (podobno tego mięsa nie da się spieprzyć).

Może lepiej elegancka kolacja na dobrym poziomie i kilka godzin tańców z zestawem wysokiej jakości przystawek mięsnych i wegetariańskich załatwiłoby sprawę?

Np. taki stół wędlin, mięsiwa i smalce. Mogą być też sery, twarogi, miody.

Stół z alkoholem, który pijemy dla przyjemności.

IMG_0825

Zróbmy ten wysiłek.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz