Bruschetta

Bruschetta – sposób na starą bułę?

Trochę włoskiej kuchni przypomina, że niezależnie gdzie się mieszka trzeba przetwarzać wszytko to co się kupiło. W taki właśnie sposób biedny Italianiec pokroił ciabattę, zalał oliwa, następnie zapiekł i ułożył na niej świeże pomidory. Nie ma nic lepszego na utylizację pieczywa.

Składniki:

- 2 dniowa biała ciabatta,
- ząbek czosnku,
- 2 pomidory lub puszka pomidorów gotowych i pokrojonych bez skórki,
- ser opcjonalnie (ja dałem :)),
- oliwa z oliwek,
- odrobina soli.

Ciabattę kroimy na plastry i smarujemy oliwą i zapiekamy w piecu aż do zarumienienia. Mój sposób na szybkie grzanki jest następujący – rozgrzewam piec tylko u góry i wkładam blachę bardzo wysoko. Nie czekam więc kilkunastu minut, żeby podpiec pieczywo. Dzięki temu wszystko szybko się nagrzewa.

Przed pokrojeniem pomidorów należy je sparzyć (uprzednio nacinając od dołu żeby skórka delikatnie odeszła). Pokroić ząbek czosnku i pomidory i ułożyć na rozgrzanych grzankach. W zasadzie można już jeść, ale ja wole jeszcze podgrzać same pomidory i dodać odrobinę sera i posypać świeżą bazylią.

Opcja dla wygodnych:
wyciągnij puszkę pomidorów i podgrzej na patelni tak by odparowała z nich woda i zrobił się gęsty sos. W puszce i tak są kawałki pomidora więc spokojnie uda się je ułożyć na grzankach. Potem jak wyżej – ser i gotowe.

Całość posypać odrobiną soli dla podkreślenia smaku.

Taka bruschetta nada się idealnie do zupy lub dodatek do małego spotkania towarzyskiego. Robi się ją tak szybko jak znika z talerza.

Smacznego!

Dodaj komentarz