beefroll

Beef’n’Roll

Jeden z lepiej ocenianych burger barów Beef’n’Roll. Moje kilka przemyśleń na jego temat.

Właściciele starają się istnieć w świadomości odbiorców, B&R ma zarówno food trucka i lokal przy obleganym Nowym Świecie, znaczy że biznes się rozwija. Skoro jest popyt, to i musi znaleźć się ktoś, kto go zaspokoi. Wśród morza tandety trzeba być czujnym. Dzięki rekomendacjom uśpiłem swoje obawy i zamówiłem specjał z kredowej tablicy. A w nim cebula grillowana na boczku, ser, bekon, oczywiście mięso – 180 g wołowiny, słodki sos i inne dodatki. Przystałem na propozycje i mimo 22 w tygodniu roboczym dobrałem frytki i piwko. Z drewnianą łyżką o numerze 16 usiadłem przy stoliku czekając na realizację zamówienia.

W czwartkowy wieczór czuć było już zbliżający się weekend, kupę ludzi wokoło i dalej powiew lata. Wracając do burgera…
Mieso w B&R piecze się na grillu lawowym, dwóch kucharzy uwija się szybko z zamówieniami, oprócz tego trzecim pracownikiem jest obsługujący kasę. Niby to nic dziwnego, ale bywają miejsca gdzie za wszelką cenę chce się zaszczędzić i kucharzy jest za mało.
Dwóch burgermanów to już gwarancja, że wyjdzie ciepłe i estetycznie złożone – tak też się stało. W drewnianej skrzyneczce otrzymałem swoje zamówienie. Klasycznie drewienko wyściełane papierem pergaminowym a na nim frytki.

Zacznę od krytyki, zupełnie nie podobają mi się te frytki – krótkie, jak ścinki z ziemniaka. Natomiast w smaku były dobrze wypieczone i chrupiące, takie jak lubię. Nie otrzymałem żadnego sosu do nich, rozumiem, że mam wymoczyć frytki w tym co wykapie z burgera :)
Burger nie był zapakowany w papier, stabilizował go szaszłykowy patyczek. W dłoniach trzymał się znakomicie, pieczywo chrupiące – przypominało mi bułki sprzed lat, takie popękane na zewnątrz. (Gdy kiedyś odpiekałem w piecu obschniętą bułkę to po namoczeniu własnie tak zachowywała się jej skorupka)
Mięso było zwarte i czerwone w środku tak jak trzeba. Może za bardzo zbite, suche? Musiałbym kilka razy spróbować żeby powiedzieć obiektywnie. Ser nie był do końca roztopiony, ale gatunek był przedni.

Spód bułki i góra posmarowane były sosami, na dole chyba pasta z pomidora o wiele bardziej sztywna niż ketchup.
Kanapka nie była sucha, jadło się ją przyjemnie, ale szkoda że szybko zjadłem.
B&R to nie jest konwencja Burger Baru z Olkuskiej, tutaj króluje rukola i dodatki, przez to cały burger jest chłodniejszy, za to bajerancki.
Ja tam wole konkret, więc żałuję, że na Olkuską mam daleko.
Beef & Roll to solidna propozycja i mam nadzieję, że trzyma standard zarówno w czasie długich nocy, co lunchy i zwyczajnego dnia.
Chętnię spróbuję innej kanapki i polecam to miejsce.

Kilka słów o cenie. Za zwykłego burgera trzeba zapłacić 19 zł, czyli niewarto… Raczej polecam już dołozyć parę groszy i wziąć coś wyszukanego. Przy konkurencji wokół za 25 zł ma się wiele możliwości obiadowo/lunchowych także wpadać można tu od czasu do czasu i zobaczyć co się zmieniło. Wysokie czynsze robią swoje i trudno na nie zarobić ale chyba w food trucku ceny

Dodaj komentarz